a-wlasciwie-kozki-trzy
Kozy odpoczywają

Cypis to matka Muszelki i Nutki.
Dostaliśmy ją za darmo. Jest już stara, wyrodziła się, a mleka miała zawsze tyle tylko, żeby wykarmić młode, gdyż jest rasy ozdobnej, a nie mlecznej. Dla poprzednich właścicieli nie przedstawiała sobą już żadnej wartości, a dla nas okazała się bezcenna.

Urodziła się daleko, bo aż w Holandii. Tam dostała takie męskie imię- Cypis. Jest kozą rasy górskiej miniaturowej, no tak przynajmniej o niej mówili poprzedni właściciele. Koleje losu przywiodły ją na kozią farmę, a stamtąd do nas .

Dostaliśmy ją gdy miała coś koło ośmiu lat. Jak na kozę to poważny wiek. Cypis jednak, tak jak i niektórzy ludzie, opiera się działaniu czasu.

Jeżeli ktoś myśli, że tylko ludzie są rozumni i zdolni do uczuć, to szkoda, że nie widział sceny powitania kóz.

Co to była za radość!

Wyrażało ją meczenie, skoki, ocieranie się, dokładne obwąchiwanie. Córeczki od razu trochę mamę podoiły. Wyraźnie było widać, że nasze kozy są nareszcie szczęśliwe. Teraz meczały na trzy głosy, ale nie rozdzierająco, w panice, tylko radośnie.

Cypis od razu zrozumiała, że to jest ich nowa stajenka, a to ich nowe podwórko. Zabrała swoje pociechy na pierwszy spacer po nowym obejściu, a te dwa małe diablątka grzecznie za nią potuptały, coś tam sobie pomekując.

Bardzo spodobał im się stos dachówek, zgromadzonych pod ścianą domu. Od razu wszystkie trzy wskoczyły nań, poukładały się na majowym słoneczku i zaglądały ponad płotem na drogę.

To miejsce stało się ich ulubionym. Tutaj nawet toczyły swoje małe trykanki i przepychanki.

LiniSemen

Posted by LiniSemen On Czerwiec - 15 - 2004 Zwierzaki

Masaż i dietetyka, Nowa Sól | Wirtualny dietetyk, e-dietetyk | Sklep z rękodziełem, papierowąwikliną, ekowyrobami