Eva i Adam

    „Kuszenie”

    Część pierwsza większej całości.


    Dobieranie się w pary.
    Czas oczarowywania. Uwodzenia. Konsumowania.
    Czas poznawania planów, marzeń i dążeń partnera.
    Czyli czas  “chodzenia ze sobą”.
    Ukoronowany sakramentalnym “TAK” na ślubnym kobiercu.

    LiniSemen

    Rozdział 1. Na dworze wiosna rozkwita.

    Na świecie wiosna. Wiosna radosna!

    Dni są jaśniejsze, weselsze. Chce się żyć!
    Do mieszkań, przez uchylone okna, docierają ptasie trele. W tych śpiewach czuć wręcz, że nadchodzi czas miłości. Czas prokreacji! Każdy wróbelek i inny pierzasty duperelek szuka sobie partnera. W całym ptasim świecie nikt nie chce być sam. Wszyscy łączą się w pary. Każda para chce i musi uwić swoje gniazdko i wysiedzieć swoje jajeczka.

    Wibrujący w powietrzu erotyzm budzi Eve ze snu. Ze snu, a może raczej z uśpienia? Wstaje z łóżka i radośnie podbiega do okna. Wygląda na ulicę.
    – Piękny poranek dzisiaj – myśli. Podziwia błękitne niebo i zieleń drzew w pobliskim parku.
    – Kiedy one zrobiły się takie zielone?
    Patrzy i czuje, że coś się w niej zmienia, gotuje. Czuje, że krew zaczyna szybciej w niej krążyć. Przeciąga się rozkosznie. Unosi ramiona do góry i dumnie pręży piersi…

    Już niedługo! Całość na e-booku i audiobooku

    Rozdział 2. Dni potrafią być radosne!

    Adam, do pierwszej randki z nieznajomą, ma jeszcze kilkanaście godzin. Dociera do niego, że umówił się z kobietą, a nawet nie zna jej imienia. No tak, znowu zachował się jak jakiś kretyn.
    – A może już zawsze tak będę się przy niej zachowywał? Może, nie daj Boże, już zawsze jej widok będzie mi totalnie odbierał rozum? – Myśli. I zaraz z lekką obawą dodaje:
    – Mam nadzieję, że nie, bo weźmie mnie w końcu za idiotę, z którym nie warto się zadawać.

    Zaraz, po spotkaniu z nieznajomą, miał pewne problemy ze skupieniem się na pracy, ale potem wir obowiązków wciągnął go po uszy i tylko czasami łapie się na tym, że ciągle mu w głowie krążą słowa piosenki:

    Umówiłem się z nią na dziewiątą.
    Na dziewiątą, minut pięć.

    Niesiony wewnętrzną radością i oczekiwaniem, czuje się gotowy nieba każdemu przychylić! Chce się podzielić z kimś swoim szczęściem! Padło na panią Lodzie, jedyną pracującą z nim przedstawicielkę płci pięknej. W przypadku pani Lodzi, pięknej li tylko z nazwy.
    Adaś zaczyna zabawiać ją żarcikami, śle jej uśmiechy i w ogóle ją czaruje. Wywołuje tym jej niepokój.
    – Co jest? Naćpał się czegoś? – Zastanawia się pani Lodzia poważnie zaniepokojona…

    Już niedługo! Całość na e-booku i audiobooku

    Rozdział3. W koło maj w sercach raj.

    Adam i Eva kontynuują znajomość. Jeszcze ze dwa razy spotkali się w barze na drinku. Raz zjedli kolację w restauracji. Ze dwa razy wybrali się na spacer po parku. Obydwoje czują, że pora na więcej. Więcej czasu, który chcą spędzać razem. Teraz już każdą wolną chwilę przesiadują u Evy, w mieszkaniu.
    Adam korzystając z intymnej atmosfery przytula ją, całuje i jakby więcej oczekuje. Eva nie pozwala mu na więcej. Bo ona to więcej by chciała, ale wcale nie w domu, po kryjomu. Ona chce manifestacji ich uczuć na oczach gawiedzi. I marzy:

    Gdzieś, bez mała na środku ulicy, on chwyta ją w ramiona. Żarłocznymi ustami nektar z jej ust spija. Do torsu mocarnego jej miękką pierś przybija. Miażdży ją i rozgniata. Na oczach całego świata. I dyszy z żądzy i sapie i za pupę ją łapie.

    A Adam nie lubi obnosić się z uczuciami. Dla niej poświęca się, swe zasady łamie. Acz niechętnie, jednak prowadza ją pod ramię…

    Już niedługo! Całość na e-booku i audiobooku

    Rozdział 4. Same cuda dookoła.

    Gra toczy się dalej. Eva robi wszystko, żeby Adam był z nią szczęśliwy. Rozumie, że jej mężczyzna musi czuć się doceniany, uznany, podziwiany, czczony i uwodzony. Bardzo zależy jej na jego szczęściu. Staje się najbardziej zagorzałą wielbicielką tego cudu na ziemi, który rodzice tak skromnie – Adaś – nazwali.
    Często mu powtarza:
    – Jaki ty jesteś mądry! I na wszystkim się znasz!
    Mówiąc tak czuje jednak lekki niepokój.
    – Czy aby na prawdę on jest taki wspaniały?
    Sama siebie pyta i zaraz z pełnym przekonaniem odpowiada sobie:
    – Tak, na pewno tak!
    Wszelkie wątpliwości rozstrzyga na korzyść Adama. A skąd biorą się te wątpliwości? A stąd…

    Już niedługo! Całość na e-booku i audiobooku

    Rozdział 5. Polowanie i wabienie.

    Adam chce zwabić Evę do siebie i uwieść ją. Wydaje mu się, że najwyższa pora przejść do skonsumowania związku. Nie są przecież dziećmi i nie muszą żyć we wstrzemięźliwości. Takie jest zdanie Adama. Boi się jednak trochę, tak prosto z mostu, zaproponować Evie współżycie. Wie, że ona oczekiwałaby od niego pewnych deklaracji. On nie chce się jednak w żaden sposób deklarować, a chciałby miodziku popróbować. Musi ją zmiękczyć i zbajerować. Może u niego, na nowym terenie, Eva straci samokontrolę i ulegnie?

    Po raz pierwszy zaprosi ją do siebie. Do tej pory nie czuł takiej potrzeby. Przesiadywał u niej i dobrze mu z tym było. Teraz, przed jej wizytą, musi zrobić porządki w domu.
    Zlew w kuchni, pełen brudnych naczyń pomija. Przygotowuje dwie szklanki na herbatę i dwa kieliszki. Do lodówki wstawia butelkę białego wina. Po chwili wahania dodaje jeszcze jedną. Na talerzyk wykłada jakieś stare markizy. Przecież nie o jedzenie tu chodzi! W sypialni rozściela nowe prześcieradło bardzo dokładnie wygładzając zmarszczki. Uznaje, że pościeli nie trzeba jeszcze zmieniać. Rzuca na łóżko poduszki i kołdrę. Upewnia się, że w szafce, przy łóżku ma prezerwatywy…

    Już niedługo! Całość na e-booku i audiobooku

    Rozdział 6. I zimą kwitną kwiaty.

    Za oknem świta. Jest niedzielny poranek. W koło cisza i spokój. Eva przeciąga się zadowolona i zrelaksowana. W nocy wcale nie spała. Kochali się z Adasiem kilka razy i to na różne sposoby. Do białego rana. Teraz leżą w łóżku, przytuleni do siebie. On zasnął przed chwilą. Pochrapuje cichuteńko. Ona przygląda mu się z ciekawością. W nocy zaskoczył ją swoją pomysłowością, czułością i tkliwością. I naprawdę było im dobrze. Nie ważne, że nie tak dobrze jak opisują to w romansach. Ziemia pod nimi nie zadrżała, ale łóżko to i owszem. Eva na samo wspomnienie minionej nocy rumieni się i sama do siebie uśmiecha z lekka zawstydzona. Już ma go pocałunkami obudzić i do miłości pobudzić, gdy decyduje:
    –Nie. Niech pośpi sobie trochę, a ja mu śniadaneczko do łóżeczka zrobię.
    Wczoraj nie marnowali czasu na jedzenie, więc w lodówce nadal czekają kanapki i łosoś, ale to nie jest to. Eva wie, że jej mężczyzna zasłużył sobie dzisiaj na rozpieszczanie i chce mu podać inne śniadanie.

    Pół godziny później, do śpiącego jeszcze Adama, dociera zapach kawy i jedzenia. Leniwie myśli.
    – Mamusia zrobiła na śniadanie bekon. Mmm i jajka? Kiełbaski też?!
    Jest przekonany, że przy łóżku zobaczy swoją mamusię z tacą ze śniadankiem.
    Jeszcze na półprzytomny, mruczy:
    – Mamuśka, dziękuję ci bardzo, nawet nie wiesz, jaki byłem głodny.
    Siada, oczy przeciera i widzi, że to Evy staraniem ma takie śniadanie! Skonsternowany mówi:
    – Evuś przepraszam, ale poczułem się jak u mamy…

    Już niedługo! Całość na e-booku i audiobooku


    Masaż i dietetyka, Nowa Sól | Wirtualny dietetyk, e-dietetyk | Sklep z rękodziełem, papierowąwikliną, ekowyrobami